niedziela, 8 listopada 2020

Sezon żeglarski w 2020 roku - Jacht "Czarny Diament"

Bardzo krótki sezon żeglarski "Czarnego" w tym roku dobiega końca. 

Mimo tego "Czarny Diament" uczestniczył w kilku ciekawych spotkaniach. 

Drugiego sierpnia hucznie obchodziliśmy Pucki Dień Kapra. O tym wpaniałym spatkaniu w Pucku pisałem wcześniej. 

W dniach 02-06.09 uczestniczyliśmy w pięknej żeglarskiej imprezie ,- Balic Sail w Gdańsku. Na "Czarnym" honorowym gościem był słynny czeski Kapitan , Rudolf Krautschneider ( Ruda) który w Gdeńsku spotkał wielu swoich przyjaciół. Doniosłym wydarzeniem dla wszystkich żeglarzy była specjalna uroczystość. 

Bracia Wybrzeża Mesy Kaprow Polskich wręczyli kpt. Asi Pajkowskiej ,- Nagrodę Chłały Mórz ,- Kaperski Topor Bojowy. 

Z Łotwy przypłynął piracki okręt celem zdobycia solidnych łupów w Gdańsku. Gdańszczanie dzielnie się bronili i piraci z Łotwy musieli sie poddać. 

Muzyka rozbrzemała w wielu miejscach Gdańska. 

W ostatni wieczór słynny aktor, kompozytor, satyryk Marek Majewski przez dwie godunny grał na gitarze i śpiewał szzanty. 

W ostatni dzień uczestniczymy w wielkiej paradzie na Zatoce Gdańskiej. Po paradzie "Czarny Diament" pod komendą Mikolaja Stychno obrał kurs na Hel. Odwiedziliśmy "Capitana Morgana" gdzie Arek Wąsik "Kosmos" dał koncert szantowy. 

Jeszcze dwa rejsy "Diamencika" i koniec pływaia w tym roku. 

O tym rejsie napiszę wiecej!!!! 

19.09- 26.09.20 Na pokładzie "Czrnego" melduje się Wojtek Mura z bardzo sympatyczną załogą. Znajomi Wojtka to członkowie stowarzyszenia "Space for Dream". Wojtek płynął na "Czarnym" przez Pacyfik. Marcin Grzyb też płynął na Czarnym z Nowej Zelandii do Australii. Nasza załogantka, Juliana Zysk ma stopień sternika morskiego.Pierwszy etap Gdynia - Hel. 

Jak przystało na podróżników po przypłynięciu do portu i klaru jachtu zaloganci zwiedzali okolice. Na Helu zwiedzili wszystkie ciekawe obiekty. W Władysławowie wybrali się na zwiedzane latarni morskiej Rozewie. w drodze powrotnej w Władysławowie spotkali pana Wojtka grajacego na ulicy. Po krótkiej nardzie zaprosili pana Wojtka na jacht. No i mieliśmy fajną dyskoteką. Julianna Zysk i Patryk Świtała dali pokaz tańca. Bosman wrócił z tej wycieczki "bardzo zmęczony" 

W Jastarni miła niespodzianka Julianna Zysk na jachcie obroniła swoją pracę magisterską. W tym czasie kiedy Julianna broniła pracę panowie wypożyczyli rowery i udali się na wycieczkę do Juraty. Wieczorem trochę rumu się polało. 

Z Gdyni cała załoga udała się na wycieczkę do Gdańska. 

W ostatnim dniu rejsu pojechaliśmy do Pucka na wspaniałe wydarzenie " 100 drzew na 100- lecie Zaślubin z Morzem. Ja teeż zasadziłem drzewko "Czarny Diament". 

26.0920 zaokretowali moi starzy znajomi Wojtek Pogodzik. Wojtek na ten rejs przyleciał z Londynu, z specjalną dostawą wspaniałego makowca oraz szarlotki. Pozostali załoganci to: Wiesław Wroblewski, Bogdan Lalak i Zdzisław Wojtyniuk, bardzo wesołe chłopaki. Już pierwszego wieczoru Wiesiek otworzył swój worek z kawałami a Wojtek chwycił za gitarę i znowu było wesoło. Słabe wiatry pokryżowały nam trochę plany w tym rejsie ale i tak odwidziliśmy Hel, Władysławowo, Gdańsk i Jastarnię. 

02.10. 20 zaokretował Andrzej Dębiec i z Jastarni przypłynęliśmy do Pucka. 

Dwa dni poźniej otrzymuję SMS od Kuby Strzyczkowskiego ,dziś na obiad : barszczyk ukraiński , strogonow beef oraz wódeczka o 15 jacht "Kosia III" zawita do Pucka. Po sytym obiedzie słuchamy konceru Olka Trąvczyńskiego. 

I tak na zokończenue sezonu z Romkiem spędziliśmy bardzo miły wieczór. Na drugi dziń ostro zabieramy się do pracy. Klar żagli, gretingow, cum itd. 

Szef puckiej mriny Pan Adam Baran powiadamia mnie ,że 17.10.20 przyjedzie dźwig. Tak więc przy pomocy Romana przygotowujemy "Czarnego" do wyciągniencie na brzeg. 

16.10 wieczorm na "Czarnym" melduje sie Bartosz Romanowski a godz. później z Rybnika przyjeżdża Mikołaj Stychno. 

17.10.20 od samego rana na czarnym meldują sie Lech Nowak, Grzesiek Faliński z dzielnym pięcioletnim Jaśkiem oraz Andrzej Dębiec. O 1330 "Czarny Diament" zostaje wyciągnięty na brzeg. Czas pożegnać się z "Diamentem" Z Mikołajem wracam do Jastrzębia Zdroju. Tak się kończy sezon żeglarski Wagabundy z "Czarnego" 





























Brak komentarzy: